Strona główna
O autorce
Moje malowanie
Aktualności
Kontakt
Galeria Obrazów Iwonna

O Autorce

Iwonna,
to malarka ciągle poszukująca w swych pracach formy, treści, barwy a więc swojego tropu artystycznego.

Sprawia wrażenie osoby tworzącej w pośpiechu. Jest na swej drodze daleko od miejsca, z którego wyruszyła w plastyczną podróż. Jej kolejne obrazy to ślady na owej drodze, coraz bardziej indywidualne.

Jednocześnie, Iwonna umiejętnie czerpie z bogatego skarbca impresjonistycznej sztuki. Są w jej kompozycjach echa Cezanne’a, Matissa, ale też kubistów, abstrakcjonistów czy lubelskiej grupy „Zamek”.

W tej palecie nazwisk i stylów sublimuje się powoli jej własny rytm, dojrzewa kreatywność świata. Coraz odważniej sięga malarka po zestawienia kolorów, które-choćby w scenach pejzażowych-„dziwią się sobie”.

Owo zdziwienie wynika z odwagi twórczej, odkrywania nowych możliwości jakie jej własna wyobraźnia i intuicja podpowiada.
Stylistyczna różnorodność obrazów Iwonny stanowi interesującą dokumentację jej wewnętrznych przemian i zbiór dowodów na dojrzewanie warsztatu.

Główne motywy jej obrazów to droga i drzewa umieszczone albo w rozpędzającej się w głąb przestrzeni albo wydobyte z niej, niczym kadr.

Symboliczność wielu z tych obrazów pokazuje, iż malarka czyni z nich barwne metafory ludzkiej egzystencji. Jest w tych kompozycjach samotność i agresywność świata, rozkwit i obumieranie i bezbronność wobec rzeczywistości (podwójne wzniesione do góry konary drzew pozbawione liści).

Jedną z barw dominujących w szeregu kompozycji jest czerwień: symbol natchnienia, miłości, ognia. To barwa uczuć i destrukcji jednocześnie. Mimo urody jaką objawia świat, zwłaszcza w obrazach pejzażowych, przenikniętych słońcem malarka umieszcza plamy granatu, czasem czerni. W ten sposób w pozornie spokojnym obrazie, przy jego głębszej analizie ujawniają się pierwiastki niepokoju, tajemniczości nawet lub wręcz bywa to ostrzeżenie przed kryjącym się złem.

W tych kolorystycznych zabiegach ujawnia się u Iwonny umiejętność zawierania w obrazach wspomnianej już symboliki. Tym samym nabierają one głębi treściowej, stają się formą dyskursu malarki z czasem, w którym żyje. Czyni to jeszcze w dość zawężonych tematycznie pracach dlatego warto nakłonić ją do większego otwarcia się na dylematy rzeczywistości. Wówczas dyskurs ze światem zewnętrznym, z odbiorcą jej prac będzie pełniejszy.

Chodzi o to by w kreowaniu obrazów przenosiła ona nie tylko treści ale także idee.

Obecna twórczość Iwonny ku takiemu celowi zdaje się zmierzać.

Oto jest na tej wystawie obraz z drzewem kwitnącej jabłoni na pierwszym planie z gdzieś daleko przykucniętą chatką o pobielonych ścianach i drogą zarośniętą podczas nieobecności człowieka. Polecam ten obraz do specjalnej refleksji a on zaprowadzi nas do innych również ze znakami zapytania i poznania Iwonny poprzez jej obrazy.

Z dokonań dawnych mistrzów Iwonna korzysta dość racjonalnie i należy tylko życzyć jej oby potrafiła sublimować ich najcenniejsze elementy twórcze i syntetyzować je w następnych obrazach. Niech te zabiegi intelektualne objawią się w postaci jej własnego stylu i niech ten styl będzie rozpoznawalny.

To kolor i forma tworzą kompozycje, gdzie kończy się opowieść zaczyna się sztuka.

Teresa Chomik-Kazarian

Ja o sobie

Iwonna   Hanna Drozd z  d. Flur, urodzona w Puławach, mieszka i pracuje w Chełmie.

Malowanie, plenery, spotkania z artystami ale też wernisaże i ciepło płynące od  życzliwych ludzi nadają sens - są moim sposobem na życie.
Maluję od 2000 roku, kiedy zostałam jednym z założycieli najpierw grupy plastycznej a potem Stowarzyszenia Twórczego „Pasja” w Chełmie. Od 2008 r. wybrano mnie Prezesem Oddziału Chełmskiego najpierw Związku Artystów Plastyków o potem Związku Artystów Rzeczpospolitej Polskiej.
Związana jestem z Domem Pracy Twórczej w Uhrze.
Tutaj poznałam wspaniałych artystów  prof. Stefana Lisowskiego, prof. Janusza Trzebiatowskiego, Oganesa Kazarian, Stanisława Baja, Elżbietę Zadora-Zuzelską, Zofię i Marka Leszczyńskich, Marię Gadowską także tych z młodszego pokolenia Tamarę Hridyayaevą, Tomasza Kalitko, Arkadiusza Karapudę, Romana Listavaka            i wielu innych.
Obecnie studiuję w Instytucie Sztuki UMCS na Wydziale Malarstwa.
Uczestniczyłam w wielu plenerach także międzynarodowych. Między innymi w Boruji w plenerze organizowanym przez Fundację Porozumienie Bez Barier Jolanty Kwaśniewskiej.

Najbardziej cieszy mnie technika olejna (195 skatalogowanych prac) choć lekki jak piórko suchy pastel też  zajmuje dużo miejsca w mojej twórczości.

”Motywem przewodnim  obrazów Iwonny są drzewa.
W kolorystycznych zabiegach ujawnia się u niej umiejętność tworzenia na płótnie pewnej symboliki. Czyni z obrazów barwne metafory ludzkiej egzystencji.”

Tak pisze o mnie artysta plastyk, pedagog, animator kultury prowadząca „Dom Pracy Twórczej w Uhrze” Teresa Chomik-Kazarian.
Wystawy:
- 7 wystaw indywidualnych, między innymi w:
- Puławskiej Galerii Sztuki „Dom Chemika”, w LO im. A. J. Ks. Czartoryskiego w Puławach z okazji obchodów 95-lecia szkoły,
- Lubelskim Centrum Kongresowym UP,
- Bibliotece Głównej PWSZ w Chełmie,
- Chełmskim Domu Kultury oraz w galeriach …
- 32 wystaw zbiorowych między innymi w Boruji k/Wolsztyna woj.wielkopolskie, w „Galerii pod Sową” w Będzinie, w Muzeum Sztygarka w Dąbrowie Górniczej, w galerii „Pasja”, w „Domu Pracy Twórczej w Uhrze…

Nagrody i wyróżnienia:
- w Pile podczas „Salonu Wielkopolskiego”organizowanego przez ZAP gdzie moje obrazy zostały wyróżnione,
-Ogólnopolskie Biennale Dąbrowa Górnicza 2012 to przegląd dwuletniego dorobku artystów polskich połączony z konkursem, organizowany przez Oddział Śląski Związku Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej. Tutaj, mój obraz „Nad Bugiem II” uhonorowano III nagrodą.  
Przewodniczący Jury prof. AJD Leon Maciej z Częstochowy (Akademia Jana Długosza), napisał:

„ Zachwycające krajobrazy Iwonny Drozd z Flurów, ukazujące południowo-wschodnie tereny Polski, prezentują odważne ale dojrzałe i finezyjne malarstwo tej artystki.”
  
Działalność charytatywna
Każdego roku przekazuję swoje prace na aukcje wspierające działalność  Hospicjum  w Chełmie, Puławach i Lublinie, innych organizacji niosących  pomoc rodzinom najuboższym a także Wielką Orkiestrę świątecznej Pomocy.

Iwonna Drozd

O mnie

Iwonna Drozd to jedna z tych osób, dla których bez zastanowienia zaproponowałam nazwę, tworzonej przez nich jeszcze w Chełmskim Domu Kultury, w roku 1999 - Grupy Twórczej Pasja.

Z czasem te niestrudzone osobowości utworzyły Stowarzyszenie Twórcze PASJA, a Iwonna była jego współzałożycielką. Krótkotrwała obserwacja zrzeszających się osób, nie budziła co do tego wątpliwości, że łączy ich coś wyjątkowego, jakaś siła zakorzeniona w duszy, która tylko czeka, by znaleźć ujście.

Iwonna emanuje jakąś pozytywną energią, delikatnością; otoczeniu udziela się jej optymizm, niekłamany zachwyt nad pięknem przyrody, mgnień światła i mgły , powiewu wiatru, magicznych zaułków. Czasem wydaje się efemeryczna ale innym razem, silna i odważna, poszukująca    i eksperymentująca z materią sztuki.  Nigdy nie spoczywa na laurach, uznając,   że osiągnęła zamierzony cel, chłonie, uczy się, poznaje, drąży.

To niezaspokojona ciekawość świata, dana tylko nielicznym. 

Przy okazji jej wystawy indywidualnej, w 2007 roku, jej mentorka Terasa Chomik –Kazarian pisała: „ Każdy kolejny obraz to ślad na jej drodze, coraz bardziej indywidualny. Jednocześnie Iwonna umiejętnie czerpie z bogatego skarbca impresjonistycznej sztuki. W jej kompozycjach można znaleźć echa Cezanne’a, Matiesa, ale też kubistów, abstrakcjonistów czy lubelskiej grupy ZAMEK. W tej palecie nazwisk i stylów sublimuje się powoli jej własny rytm, dojrzewa kreatywność świata”.

W jej biografii Iwonny, bogatej w zainteresowania i pasje,  sztuka pojawiła się późno ale nie za późno. Nauka warsztatu w Pasji przebiegała zgodnie ze standardowo przyjętym programem. Były ćwiczenia z kompozycji, perspektywy, kształtu, koloru, gry światła i cienia. Wprawki na martwych naturach  bukietach kwiatów…. Na szczęście nie zostały odrzucone jako zamknięty etap ale trwają ciągle w poszukiwaniu nowych form wyrazu, coraz bardziej oszczędnych ale już bardzo wysublimowanych i dojrzałych. Teraz stały się wysmakowane, stonowane, emanujące harmonią i spokojem ale też jakąś tajemnicą. Daleko im już od czystej dekoratywności.

Przez  niespełna 14 lat twórczości, Iwonna  zdobyła imponujący dorobek w postaci prawie 200 (skatalogowanych) obrazów olejnych oraz kilkudziesięciu pasteli. To następnie 7 wystaw indywidualnych i ponad 30 zbiorowych. Nagrody i wyróżnienia. Studia w Instytucie Sztuki UMCS na Wydziale Malarstwa.  To wszystko może świadczyć o tym, że jej niespożyta pasja jest doceniana. Najwymowniej jednak przemawiają prace, tworzone w tak wielu gatunkach.

Kwiaty to osobny rozdział w twórczości Iwonny, widać w nich hołd dla piękna i ulotnego wrażenia, radości, jaką przynoszą widzowi. Można by pomyśleć, że temat dość banalny, właściwy kobietom – twórczyniom. Jednak nikt, kto choć trochę zgłębił historię malarstwa europejskiego, takiej tezy nie wysunie. Co, jak nie kwiaty dają możliwość obserwacji jak nieuchwytne piękno przemija, niszczeje i obraca się w nicość? Ta chwila, kiedy pysznią się kolorem i formą jest tak krótki, że trzeba go chwytać, utrwalać w sposób zdecydowany, pospieszny, zachłanny, energiczny, bez studiowania      i skupiania się na każdym szczególe. I tak maluje Iwonna, to daje się wyczytać ze śladów pędzla, przeżytych emocji , użytej energii emanującej z płócien.

Nie sposób nie zatrzymać się na chwilę przed pejzażem. Został odkryty podczas plenerów malarskich, gdzie Iwonna jak mówi, „rozmalowywuje się” ale tak naprawdę jak każdy, czerpie inspiracje z otaczającej przyrody i … od innych uczestników warsztatów.  Często to spotkania twórców z różnych środowisk, znanych i uznanych. Wieczorne dyskusje o sztuce, analizy i wrażenia każdemu pozwalają się rozwijać, chłonąć, podglądać ale i patrzeć krytycznie i poszukiwać ciągle niedoścignionego celu.

Najbardziej urokliwy i niesamowicie tajemniczy jest na obrazach Iwonny dziki, nieokiełznany, nieprzewidywalny Bug. Przedstawiony w feerii barw i światła albo monochromatyczny , tajemniczy     i posępny, niebezpieczny. Woda, niewdzięczny temat, na obrazach Iwonny płynie, w jej lustrze odbija się roślinność ubrana w kolory lata i jesieni, opalizująca światłem i poruszana wiatrem. Te wrażenia są czasem oddane za pomocą kilku odważnych pociągnięć pędzla, dzięki czemu zachowują dynamikę i świeżość. Innym razem to pretekst do szukania wyabstrahowanych barwnych plam, które odrealnione tworzą wielobarwną kompozycję. Zmierza w nich w stronę czystej abstrakcji, rezygnując z przestrzeni, światła na rzecz kompozycji i koloru. Prace te płoną pomarańczami i czerwienią ale porządkuje je dobrze już opanowana dyscyplina twórcza.

Najwięcej ekspresji pojawia się w obrazach drzew, potężnych, wiekowych, organizujących przestrzeń wokół nich. Emanują majestatyczną siłą, ich korzenie głęboko wrastają w tkankę otaczającego pejzażu. Często samotne, górujące jak wieże strażnicze, są symbolem trwania, niezłomnej siły i czasu. Często porozdzierane i powykręcane są świadectwem walki z żywiołami.

Ale nawet pole z jedny samotnym drzewem jest okazją do wyrażenia wysmakowanych barw natury, pełni życia, dynamiki w zestawieniu ze spokojnym, szarym, płasko namalowanym niebem. To z ziemi tym razem wyrasta piękno i siła roślin i każe zachwycać się  zestawieniem barw i kształtów.

Iwonna ciągle poszukuje i proponuje nam pejzaże wyciszone, bliskie, znajome z dzieciństwa albo wycieczek do przeszłości. Pozwala nam na spokojną i bezpieczną refleksję, wspomnienia ciszy, spokoju, łagodności, błogiego, sielskiego nastoju. Innym razem nagłe podmuchy każą biec, potykać się, wracać do bezpiecznego schronienia.

Nierówne schody, prowadzące do miejsca tajemnego, niebezpiecznego i intrygującego …  Droga,  czy rozstaje dróg, nowe, nieznane, niepewne, wszystko może się tu człowiekowi przydarzyć , ważne, że musi zostawić za sobą co bezpieczne i znane i dokonać niepewnego wyboru, przy rozterkach i niepewności co będzie za horyzontem.

Każdy obraz kryje w sobie drugie dno, intryguje, skłania do refleksji.

Gratulując autorce kolejnej, znakomitej wystawy indywidualnej, życzę nie ustawania w poszukiwaniach form wyrazu, sprawdzania się w kolejnych próbach malarskich i wielu usatysfakcjonowanych odbiorców. Oby twórczym poszukiwaniom towarzyszył  krytycyzm, dystans, niepokój, uczucie niedosytu i pragnienie poznania tego co za kolejnym horyzontem.   

Joanna Chomik Suszek